Archiwum dnia: 7 września 2018


Sielankowe życie szefa

Dzwoni budzik. Jest 5.20. Wyje bezlitośnie tym swoim dźwiękiem, co to nawet mego sąsiada raz obudził. Mnie nie. Chyba się starzeję. Kiedyś stawałam na baczność przy pierwszej nutce. Dzisiaj odsłuchuję całą melodię i… ze spokojem i konsekwencją w działaniu, wyłączam. Jestem szefową, wolno mi! Resztką sił przepuszczam przez swe dendryty […]